MIEJSCA DO KTÓRYCH WRACAMY

Share on facebook
Share on twitter
Share on pocket
Share on pinterest
Share on whatsapp

Każdy z nas posiada takie miejsce do którego wraca, z którym ma pozytywnie, jak i negatywnie wspomnienia. Opowiem wam o moim.

Było to ponad rok temu.
Wyruszyłem w codzienną przejażdżkę rowerem w okolice pobliskiej rzeki. Starałem się za każdym razem wjeżdżać w inną drogę, ścieżkę, nawet jeśli nie wiedziałem dokąd prowadzi. Kochałem to, kocham nadal, lecz nie robię tego już bez celu, nie wjeżdżam w nieznaną mi drogę, za każdym razem jeżdżę po to aby odwiedzić moje miejsce. Miejsce o którym wie tylko kilka bardzo, ale to bardzo bliskich mi osób.

Pierwsze pocałunki, łzy, szczęście, czy seks, własnie to spotkało mnie w tym wyjątkowym miejscu. Widziane oczami zwykłego człowieka, nie jest niczym niezwykłym. Taka tam zwykła polana nad zakolem rzeki. Otoczona pięknymi i majestatycznymi sosnami. Nie jestem w stanie opisać tego słowami… serio, wykracza to poza moje zdolności.

Spędziłem tam niesamowite chwile. Byłem tam wiele razy z moją pierwszą miłością, drugą, trzecią, nawet z obecnym narzeczonym (adnotacja 22.08.19). Każda ważna osoba w moim życiu, musiała poznać to miejsce, taki standard.

Dzisiaj dzielę się z wami tym miejscem. Chcę abyście byli dla mnie bliscy. Chcę abyśmy nawzajem siebie szanowali, znali i być może kochali (oczywiście wy mnie).

Takie miejsca nam pomagają. Wracamy do nich aby myśleć, wspominać to co dobre.

Gdy myślę co było kiedyś, nie mogę uwierzyć jak wiele się zmieniło. Z szarego chłopaka, który bał się odezwać stałem się otwartą, pełną pasji osobą. Cała „przemiana” polegała na podjęciu decyzji, w jednym momencie, w jednym miejscu. Właśnie tam. Wystarczy chcieć. Ja chciałem, teraz jestem tutaj z wami, staram wam się przedstawić moje życie, mój świat. Chcę was zarazić moim tokiem myślenia, zostań tutaj, ale pamiętaj, robisz to na własną odpowiedzialność.

Archiwalny wpis, który pochodzi ze starego bloga. Oryginalnie został napisany: 19 października 2014

Kocham ten wpis, jak na 22 latka, czytającego swoje wypociny z przed 5 lat uważam, że na prawdę był życiowy. Patrząc wstecz, mogę bez problemu powiedzieć, że te 250 słów zmieniło moje życie. Teraz udostępniam wam go ponownie, aby być może zmieniło wasze życie. Podejmij decyzję. Zmień coś w swoim życiu. Nie idź ścieżkami wydeptanymi przez innych. Wydepcz swoją. Mi się udało. Ty też dasz radę, musisz.